…a ja znalazłem się w peletonie, na niezłym, szesnastym miejscu w stawce 51 euro-deputo-zawodników.

Ranking ustalili wybitni dziennikarze polityczni, którzy jednak zaliczyli mnie przy okazji w poczet europosłów PSL. Trudno się dziwić, bo przecież czytelnicy mojego bloga wielokrotni mogli zauważyć, że często chwalę koalicje i rząd, szczególnie zaś PSL. Dziennikarze polityczni mogli nie zauważyć, że gdy PSL zmieniło barwy polityczne, ja z moimi niezmiennymi poglądami zostałem w PiS.

Rzeczpospolita podkreśliła, że walczyłem o pieniądze dla rolników, ale też o prawa zwierząt.

Niepozorny ale pracowity. Jego akcja dotycząca psów w Rumunii została odnotowana nawet przez „Huffington Post” – napisała o mnie Rzeczpospolita.

No dzięki!

PS. Niepozorny, ale pracowity… czego to człowiek doczekał! A w szkole to na mnie mówili – zdolny, tylko leń…