W tym szaleństwie odbierania dzieci jest metoda
niedziela, 05 lipca 2015 21:57

Jeśli władza ma kaprys, odbierze dzieci każdej rodzinie, nawet świętej…

Pani Katarzyna Elbanowska trafnie zauważyła w programie Elżbiety Jaworowicz, że przed polskim sądem nie obroniłaby się nawet Matka Boska, bo trzymała małego Jezusa ze zwierzętami w stajence. To właśnie zrobił sąd w Nisku – zabrał rodzicom dzieci, bo w mieszkaniu był z dziećmi pies i królik.
W tym szaleństwie jest metoda. Na podstawie faktów, zrekonstruowanych z Duda-pomocy i nie tylko, metoda ta wygląda z grubsza tak:

1) Należy wyszukać rodzinę, spokojną, niezdeprawowaną, ze zdrowymi, niezdemoralizownymi dziećmi, nadającymi się do adopcji,
2) Władza otrzymuje anonimowy sygnał o przemocy, nieprawdziwy, ale dający pretekst do wejścia z butami w życie rodziny i objęcia jej nadzorem,
3) Nadzór stawia rodzinie warunki (kurator, terapie, warsztaty, usunięcie psa czy królika), jak najwięcej warunków, żeby nie dało się wszystkich spełnić,
4) Rodzice nie spełniają warunków, nie współpracują z władzą – wobec czego sąd orzeka o tymczasowym umieszczeniu dzieci w placówce opiekuńczej,
5) Operację odebrania dzieci przeprowadza się w możliwie najbardziej brutalny sposób, z użyciem siły, przemocy, żeby sprowokować desperację rodziców,
6) Z uwagi na agresywne zachowanie rodziców bada się ich, wykazuje agresję i szaleństwo, a przecież nie można oddać dzieci rodzicom w odmętach szaleństwa…
7) …i w zasadzie rodzina jest już rozbita, zniszczona, pozbawienie władzy rodzicielskiej i definitywne odebranie dzieci jest już tylko formalnością…

Tak to proszę państwa skutecznie działa. Czas rąbnąć pięścią w stół (nawet jeśli to jest stół sędziowski), by zatrzymać to szaleństwo.
Bo nawiązując do Schweitzera – wszystkie ideologie świata, wszystkie te niezawisłości, niezależności i nieomylności, nie są warte jednej łzy udręczonego dziecka.

 
Na rany Chrystusa – oddajcie mi dziecko!
sobota, 27 czerwca 2015 21:31

Widziałem kiedyś krowie matczyne łzy. A dziś bezsilnie patrzę na matczyne łzy ludzkie…

1. Na rany Chrystusa – oddajcie mi dziecko! – zawył Jurand ze Spychowa, a potem chwycił dwuręczny miecz i wyrżnął nim krzyżackie kierownictwo zamku w Szczytnie. Bo mu dziecka oddać nie chcieli…

W człowieku, któremu zabierają dzieci, może się obudzić dziki zwierz. Bo i zwierzęta swoich dzieci bronią, kto się na wsi wychował, ten wie.

Z dzieciństwa został mi taki obraz – krowa pasła się na łące i nie wiedziała, że w tym czasie jej cielak został właśnie podstępnie sprzedany – taki krowi los, którym nie martwią się zanadto smakosze cielęciny. Ciężarówka ze skupu wiozła wiele sprzedanych cielaków, drogą obok tej łąki. Krowa rozpoznała beczenie swojego dziecka, zerwała się z łańcucha i rzuciła w pościg za samochodem. Pędziła tak chyba z kilometr, w tumanach kurzu… ciężarówka oddalała się, aż zniknęła za odległym zakrętem. Krowa jak oszalała błąkała się jeszcze po drodze, psy za nią pobiegły i spienioną przypędziły do zagrody. I nie zapomnę tego do dziś – po krowim łbie płynęły łzy. Krowie, matczyne łzy…

Więcej…
 
Naprawa sprawiedliwości – 10 kroków bez zmiany konstytucji i trzy kroki ze zmianą
sobota, 13 czerwca 2015 22:12

Naprawa sprawiedliwości – 10 kroków bez zmiany konstytucji i trzy kroki ze zmianą.

Co zrobić, żeby nie było takich krzywd, jak te, z którymi ludzie przychodzą do Duda-pomocy?

Który skrzywdziłeś człowieka prostego, śmiechem na krzywdą jego wybuchając… – pisał Miłosz. Ten śmiech nad ludzką krzywdą zbyt często rozlegający się w polskich sądach, należy uciszyć.
Sady powinny być w szczególności tą częścią władzy państwowej, która – jak to niegdyś pięknie powiedział prezydent Lech Kaczyński – chroni najsłabszych, równo traktuje wszystkich obywateli i która jest zawsze po stronie uczciwości, a nie cynizmu i draństwa.

Co można i co trzeba zrobić, żeby ten stan zmienić?

Więcej…
 
Uwaga na Sikorskiego, żeby Andrzejowi Dudzie prezydentury nie wygasił!
poniedziałek, 01 czerwca 2015 21:16

Bo mandat do PE prawem kaduka już wygasił!

Nie chodzi o posadę, tylko o zasadę. Nie ma w kodeksie wyborczym, ani w żadnych innych aktach prawnych przepisu, który przewidywałby wygaśnięcie mandatu posła do Parlamentu Europejskiego niezwłocznie po wyborze na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej.
Nie zawierają takiej zasady przepisy unijne, które zabraniają łączenia mandatu europosła z niektórymi funkcjami unijnymi i z mandatem do parlamentu krajowego, natomiast co do zakazu łączenia innych funkcji krajowych odsyłają do prawa państw członkowskich.
A w polskim prawie nie ma przepisu, który by wprost przewidywał wygaśnięcie mandatu europosła niezwłocznie po wyborze na prezydenta. Jest to określone w odniesieniu do posła, do senatora, ale do prezydenta nie. Nie ma żadnego przepisu wprost, nie ma tez żadnej analogii, którą można by tu zastosować. Zresztą niedopuszczalnym byłoby pozbawianie mandatu poselskiego drogą wnioskowania przez analogię.
Jest przepis Konstytucji, artykuł 132, który wprowadza niepołączalność urzędu prezydenta z wszelkimi innymi funkcjami, niezwiązanymi z prezydenturą. Ale dotyczy to prezydenta. Urzędującego prezydenta. Nie dotyczy prezydenta elekta, podobnie jak nie dotyczy prezydenta emeryta.
Sikorski wygasił więc mandat Andrzeja Dudy prawem kaduka.
Taki rozgrzany, uważajmy, by mandatu prezydenta nie wygasił!

 
Brawo mec. Hambura. Prokuratura niemiecka bada Smoleńsk. A polska?
sobota, 30 maja 2015 00:00

Niemiecka prokuratura bada Smoleńsk. Co na to polska prokuratura?
Czy zwróci się do Niemców i do innych państw o posiadane informacje?

List do Prokuratora Generalnego.

 
«pierwszapoprzednia123następnaostatnia»

Strona 1 z 3