|
09.03.2010. |
|
A może by tak koalicja po 2,5 roku rządzenia przedstawiła nareszcie jakiś chociażby skromny program? 1. W ZUS dziura deficytowa osiągnęła już rozmiary 350 miliardów złotych. Budżet musi dokładać rocznie po 70 miliardów złotych (według bardziej pesymistycznych prognoz ma to być około 83 miliardów złotych rocznie). Jedna wielka masakra, przyszłe emerytury milionów Polaków stoją pod znakiem zapytanie. |
|
Czytaj całość…
|
|
08.03.2010. |
|
1. Dziewięciu rannych policjantów, kilkudziesięciu zatrzymanych w areszcie, zdemolowane ławki, spalony budynek – co się stało? Nic, to tylko piłka nożna. Mecz ŁKS-Widzew. Derby Łodzi.
2. Kto był w ciągu ostatniego roku na meczu piłki nożnej, ręka w górę? Niewielu... i wcale się nie dziwię. Po cholerę tam chodzić? Kibole chamy, piłkarze dziady ,działacze krętacze, a sędzia kalosz i w dodatku przekupiony.
3. Kto był w ostatnim roku w kościele, ręka w górę? - no, prawie wszyscy! Jedni z potrzeby ducha, inni z szacunku dla zwyczaju, był jakiś ślub albo pogrzeb w rodzinie. A czy kto widział, żeby w kościele ludzie się bili, wyzywali, albo demolowali ławki? Nikt nie widział- prawda że jest tam kulturalnie i spokojnie?
4. To dlaczego z naszych podatków buduje się stadiony, gdzie ludzie się biją, a nie wolno budować kościołów, gdzie ludzie się modlą?
|
|
Marek Michalik - właściwy człowiek na właściwym miejscu |
|
08.03.2010. |
Kilka tygodni temu napisałem taki list w obronie bardzo brutalnie potraktowanego dziecka, odbieranego przemocą jego matce. Pisałem o tym na blogu, Przypomnę mój list.
Pan Krzysztof Kwiatkowski – Minister Sprawiedliwości Pan Janusz Kochanowski – Rzecznik Praw Obywatelskich Pan Marek Michalik – Rzecznik Praw Dziecka
Szanowny Panie Ministrze, Szanowni Panowie Rzecznicy,
W telewizji publicznej TvP Info wyemitowany został materiał filmowy o odebraniu matce jej 10-letniego syna, w wykonaniu wyroku sądowego nakazującego wydanie chłopca ojcu.
Materiał filmowy pokazuje, że akcja odebrania dziecka była niezwykle brutalna. Wobec dziecka, które broniło się przed zabraniem go z domu, zastosowano przemoc, chłopiec był wleczony do samochodu siłą przez komornika w asyście licznej grupy policjantów. Tego rodzaju postępowanie musiało pozostawić w psychice dziecka trwały uraz.
Nawet najbardziej słuszne wyroki sądowe nie uzasadniają postępowania, które w stosunku do dziecka nie waham się nazwać okrucieństwem.
W świetle prawa zwierzę nie jest rzeczą, a tu jak rzecz potraktowane zostało dziecko.
Nie znam bliższych danych tej sprawy, wiem tylko, że działo się to w miejscowości Kobyla Góra i sądzę że niezbędne informacje uzyskają Panowie w Telewizji Polskiej.
Bardzo proszę Panów o zbadanie tej bolesnej sprawy, a na jej kanwie o przyjrzenie się szerzej sposobowi wykonywania orzeczeń sądowych dotyczących odebrania dzieci. Obawiam się, ze brutalność,jaką można było zobaczyć na obrazach z Kobylej Góry, nie jest niestety wyjątkowa.
Z poważaniem
Janusz Wojciechowski |
|
Czytaj całość…
|
|