Menu główne
Szukaj
| Czy rząd spłukał się w kasynie? |
|
| 19.11.2009. | |
|
1. Budżet państwa w coraz większej rozsypce. Po bliższe dane odsyłam do bloga Kuźmiuka. Rząd nie ma pieniędzy na szczepionki przeciw grypie, ale nie chce się do tego przyznać, bo by mu słupki spadły, więc ściemnia i kluczy, że szczepionka jest niezdrowa. Z powodu niedoboru kasy szklanka mleka w szkole ma być serwowana co drugi dzień. Trzeba zapomnieć o haśle - pij mleko, będziesz wielki. Od pół szklanki mleka dziennie nikt wielki nie urośnie. Przy okazji trzeba będzie oddać do Brukseli około 10 milionów euro, co bo nie ma ich do czego dołożyć. Gdyby rząd Kaczyńskiego zabrał to mleko... - rany boskie, co by się wtedy działo! 2. Podobna sytuacja z owocami w szkole. Ile było szarpaniny w Europarlamencie, żeby wyrwać 9 milionów euro dla Polski na bezpłatne dostarczanie owoców do szkół. Jabłka gniją w sadach, a dzieci przecież mogłyby je zjeść na zdrowie. Ministerstwo Rolnictwa nie ma jednak 12 milionów złotych na dołożenie do zakupu tych owoców, wiec tak cuduje, tak kombinuje, takie wymyśla warunki, żeby nic z tego nie wyszło. Paczka owoców i warzyw, w tym z drobno posiekana marchewka, ma kosztować złotówkę i siedemnaście groszy, płatne za 8 miesięcy po dostawie. Potencjalni dostawcy na wieść o takich warunkach rozpierzchli się. 3. Rząd biedaczysko nie ma pieniędzy nawet na własne nagrody. Ministrowie harują, a ich wiekopomne dzieła nie spotykają się z należną gratyfikacją. Jedna wielka masakra! 4. A przecież gospodarka, dzięki geniuszowi premiera Tuska i pracowitości jego ministrów rozwija się w tempie pół procenta rocznie. Rząd jest wychwalany za ten wzrost, ewenement w Europie. Skoro jest wzrost, to pieniędzy powinno być więcej. A ich jest już o tyle mniej, że zaczyna nie być wcale! Gdzie się podziały? 5. Tak się zastanawiam, skąd w rządzie taka wściekłość na hazard? A może pan premier i ministrowie spłukali się w jakimś kasynie? Może budżet państwa w ruletkę przegrali, a teraz chcą zemsty? Bo jeśli nie, to gdzie są nasze pieniądze? Przecież za Kaczyńskiego wzrost gospodarczy wynosił siedem procent, a skarbiec państwowy był pełny, aż się z niego wysypywało. PS. Na co brakuje, to brakuje, na mleko dla dzieci owszem, ale na promocje prywatyzacji temu rządowi zabraknąć nie może. 130 milionów - tyle rząd wyda w przyszłym roku z naszej wspólnej kasy na wychwalanie prywatyzacji i własnych w niej zasług... |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
