|
1. W prawie cywilnym obowiązuje zasada, że za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy państwowych, odpowiedzialność ponosi Skarb Państwa. My naród (We the people), płacimy za błędy i za przestępstwa urzędników, policjantów czy ministrów. Funkcjonariusze państwowi, czasem idą siedzieć za swoje przestępstwa, ale odszkodowań za wyrządzone krzywdy nie płacą żadnych.
2. Nie płacą odszkodowań kaci UB, którzy przez długie lata pobierali sowite emerytury za znęcanie się, a niekiedy i za mordowanie najlepszych polskich patriotów. Nie zapłacili żadnych odszkodowań ani zadośćuczynień sędziowie, którzy niewinnych ludzi skazywali na śmierć i prokuratorzy, którzy ich śmierci żądali. Nikt nie zasądził złotówki odszkodowania od prokurator Wolińskiej czy sędziego Michnika. Nie płacili odszkodowań mordercy rotmistrza Pileckiego czy generała Nila. Rachunki za ich zbrodnie rachunki, jeśli w ogóle są wystawiane, płacimy my, naród.
3. Nie płacą odszkodowań przestępcy stanu wojennego. Zabójcy z Wujka, mordercy z Lubina, oprawcy księdza Popiełuszki - nie płacą żadnych rekompensat ani zadośćuczynień. Nikt nie domaga się odszkodowań od sędziów, którzy wydawali haniebne wyroki za organizacje strajków czy kolportaż ulotek – ba! -sędziowie ci i prokuratorzy bywa, że do dziś oskarżają i wydają wyroki w imieniu Rzeczypospolitej. Nie płaci odszkodowań ani Kiszczak, ani Jaruzelski.
4. Także dziś naród płaci za błędy władzy, nie ona sama. Za bezsądne aresztowania, za niesłuszne skazania, za zastrzelenie niewinnych ludzi przez nadgorliwych policjantów, za śmierć Krzysztofa Olewnika – nie zapłacą winni zaniedbań i błędów. Zapłacimy my wszyscy. Zapłacimy też 5 miliardów odszkodowania za złą umowę z Eureko w sprawie sprzedaży PZU. Autorzy tej karygodnej umowy, pan Wąsacz i inni ministrowie rządu Buzka, współsprawcy tej umowy, nie zapłacą ani grosza.
5. Od tej zasady urzędniczej nieodpowiedzialności uczyniony został ostatnio jeden wyjątek. Jest jeden minister, który za swoje postępowanie zapłaci sam. Nazywa się on Zbigniew Ziobro. Za jedno zdanie krytyki wobec lekarza oskarżonego o korupcję, Ziobro zapłaci konfiskatą majątku. To pierwszy taki przypadek w historii współczesnej Rzeczypospolitej. Ziobro wypowiedział to zdanie jako minister i jako Prokurator Generalny, który doprowadził do aresztowania (przez niezawisły sąd) podejrzanego o groźne przestępstwa korupcyjne. Powiedział to zdanie na oficjalnej konferencji prasowej w ministerstwie. Być może powiedział o jedno zdanie za dużo, ale prokuratorzy z natury rzeczy mówią za dużo. Jako sędzia słuchałem wielu prokuratorów, którzy wmawiali mi, że człowiek jest winien, zanim go skazałem. A czasem wmawiali winę człowieka, który za chwilę został uniewinniony. Taka już prokuratorska rola, że oskarżają przed wyrokiem, a nie po.
6. Za swoją wypowiedź na służbowej konferencji Ziobro został osądzony jak osoba prywatna. Zupełnie jakby sobie zrobił własną konferencję na deptaku w Ciechocinku albo w Krynicy.. Został potraktowany wyjątkowo. Podobnych przypadków, jak to mówią Rosjanie – nie znajet priroda. 7. Specjalnie dla ministra Ziobro sąd rozpoznający jego sprawę cywilną wydał specjalny, precedensowy wyrok. Sąd orzekł mianowicie, że Ziobro musi nie tylko zapłacić odszkodowanie i przeprosić szanownego doktora we wszystkich głównych mediach polskich i polskojęzycznych, ale jeszcze dodał, że ma to zrobić na własny koszt. Żeby przypadkiem nikomu nie przyszło do głowy mu w tym pomóc, zbierać jakieś składki albo żeby jakaś telewizja w odruchu litości nie zgodziła się zamieścić przeprosin bezpłatnie. Sąd dopilnował, żeby Ziobro wybulił pół miliona z własnej kieszeni. Normalnie sądy cywilne nigdy tego nie robią, nigdy nie dodają, że zasądzone odszkodowanie czy zadośćuczynienie ma nastąpić na koszt własny podsądnego. Odszkodowanie ma być zapłacone, przeprosiny mają nastąpić w określony sposób, ale czy delikwent zapłaci za to sam, czy skorzysta z czyjejś pomocy, to już jest jego sprawa. Ziobro może się czuć wyróżniony. Sąd doprawdy się starał, żeby byłego ministra potraktować na wyjątkowych zasadach.
8. Ten wyjątek oznacza, że Ziobro został skazany na grzywnę. Tak jest, na grzywnę, gdyż tylko grzywnę skazany musi zapłacić sam, a jakiekolwiek pomaganie mu w tym, dokonywanie zbiórki, darowanie pieniędzy itp. jest prawnie zabronione i ścigane jako wykroczenie. Pół miliona.... tak wielkich grzywien w praktyce się nie orzeka. Ziobro został skazany na konfiskatę całego swojego kawalerskiego majątku. Został skazany na tę konfiskatę bez śledztwa, bez aktu oskarżenia, bez procesu karnego, bez zdania wyjaśnień. To było złamanie wszelkich zasad prawa. 9. Sąd Najwyższy uchylił niedawno postanowienia umarzające postępowanie wobec doktora G., gdyż ten złotoręki chirurg zdaje się, że jednak zostawił kawał bandaża w sercu pacjenta, który potem zmarł. Być może więc słowa „nikt przez tego pana życia nie będzie pozbawiony” nie były aż tak bardzo na wyrost. Z gnijącym bandażem w sercu żyć się długo nie da. Ale Ziobro jest już załatwiony. Z tego co wiem nie ma on willi na Florydzie, ani Polmosu w Lublinie, żaden Niemiec nie odda mu za darmo pałacu pod Krakowem. Nawet z eurodiety - będzie ciężko!
10. Zwracam się z apelem do włądz TvP, TvN, Polsatu, Gazety Wyborczej i Rzeczpospolitej – bo chyba w tych mediach mają być zamieszczone horrendalnie kosztowne przeprosiny – sąd sądem, ale opublikujcie je gratis! Sąd nie może wam tego zabronić, bo sprawa miała charakter cywilny, nie karny. W spłacie grzywny nie wolno nikomu pomagać, ale w zapłacie odszkodowania czy zadośćuczynienia - jak najbardziej. Zróbcie to nie patrząc na własny osąd ministra Ziobro, czy wam się podoba jego postępowanie, czy nie. Zróbcie to w imię elementarnej sprawiedliwości. Nie może być przecież tak, żeby minister sprawiedliwości został puszczony z torbami za jedno zdanie krytyki wobec czcigodnego oskarżonego o korupcję. To nie jest żadna sprawiedliwość, to jest zemsta polityczno-medyczno-sądowa! Nie bierzcie w niej udziału… |