Menu główne
Szukaj
| Oddali go w czarnym worku |
|
| 06.01.2010. | |
|
1. Ze sprawy Olewnika nie żyją chyba już wszyscy, ze sprawy Papały chyba też, nie wiem czy za sprawy o zabójstwo Dębskiego jakiś świadek jeszcze kołacze się na tym świecie. Ale to nic, że giną kolejni więźniowie pod specjalnym nadzorem. Więzienne władze grają na klawiaturze urzędowego optymizmu. W Polsce jest podobno najmniej samobójstw więźniów w Europie. Tylko 35 rocznie. Nic, tylko się chwalić. 2. Poznałem jeden z tych 35 przypadków. Nie rekin pod specjalnym nadzorem, lecz płotka. 19-letni Mateusz,uczeń, technikum, chłopak z mazowieckiej wsi, nigdy nie karany, został aresztowany pod zarzutem udziału w bójce i zrabowaniu telefonu komórkowego wartości 30 złotych. Policja zabrała chłopaka z domu, sąd aresztował go na 3 miesiące. Wrócił szybko, po 3 dniach, w czarnym plastykowym worku. Podobno powiesił się w celi na pasku od spodni. Rodzina w to nie wierzy. Chłopak napisał z więzienia list, w którym nie zdradzał żadnych objawów załamania. Nie wiadomo skąd wziął się pasek, którego więzień w celi nie miał prawa mieć. Rodzice chłopca zasięgnęli jakiejś prywatnej opinii lekarskiej, z której wynika, że obrażenia ciała przeczą wersji powieszenia się na pasku. Biegli sugerują, że został raczej uduszony jakimś sznurem albo linką. 3. Elegancka pani rzecznik więziennictwa tłumaczy, że jak ktoś się chce powiesić w więzieniu, to się powiesi i żaden nadzór mu w tym nie przeszkodzi. Ciekawa argumentacja. W takim razie zlikwidować w więzieniach kontrole, niech więźniowie mają jakie chcą pasy czy sznury. Według tej logiki nie warto też kontrolować bagaży na lotniskach, no bo jak ktoś się uprze porwać samolot to go porwie i kontrolowanie jest bez sensu. 6. Nie wiem, czy to było zabójstwo. Wolałbym, żeby to było samobójstwo, wtedy rodzinie byłoby lżej bez poczucia tragicznej bezradności wobec bezkarnych zabójców. Zabójstwo czy samobójstwo – państwo rękami swoich funkcjonariuszy zabrało tego chłopca żywego i żywego powinno go oddać. Oddało go martwego. Teraz państwo powinno znaleźć zabójców albo znaleźć winnych dopuszczenia do jego samobójstwa. I powinno słono zapłacić rodzinie za tę śmierć. Trybunał w Strassburgu jednoznacznie rozstrzygnął, że państwo odpowiada za samobójstwa w więzieniu. Rodzicom należy się odszkodowanie. Tylko że to żadna pociecha. 5. Stoi mi przed oczyma nastoletnia siostra zmarłego chłopca, która łamiącym się głosem mówi – …ja nie chciałam, ja nie mogłam oglądać jego zdjęć po śmierci, bo mi go tak bardzo szkoda, że on cierpiał… 6. Jest jeszcze jedna kwestia – czy Mateusz musiał być aresztowany? Młody, niekarany, z dobrą opinią. Był z kolegami na jakimś ognisku, pili alkohol, może mu zanadto zaszumiało w młodej głowie, ale nawet gdyby zrobił to wszystko, co zarzucała mu prokuratura i wziął udział w bójce (a są co do tego wątpliwości), to przecież nie był bandytą, który wdarł się z nożem do cudzego domu i przypalał domowników żelazkiem. Czytałem uzasadnienie postanowienia o aresztowaniu. Same ogólniki i przepisane bez większego sensu przepisy kodeksu postępowania karnego. Nie wiadomo, dlaczego Mateusz musiał iść do aresztu, jak się okazało - po własną śmierć. Gdyby sądy nie zamykały pochopnie podobnych Mateuszów, tłok w więzieniach byłby mniejszy i pilnować więźniów byłoby łatwiej. Zwłaszcza tych pod specjalnym nadzorem. PS. Zwróciłem się do Prokuratora Generalnego Krzysztofa Kwiatkowskiego, żeby objął śledztwo w sprawie śmierci Mateusza nadzorem specjalnym. Mam nadzieję, ze ten nadzór śledztwu nie zaszkodzi. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
