Menu główne
Szukaj
| Tatarella i Tarabella |
|
| 28.01.2010. | |
|
1. Postanowiłem moich czytelników zamęczyć, a niektórych wręcz wypłoszyć z mojego bloga nudnymi jak flaki z olejem relacjami z mojej pracy w Europarlamencie. Jeszcze dwie, trzy takie relacje i liczba komentarzy, systematycznie juz przekraczająca sto pod kazdym wpisem, skurczy sie do mniej niz dziesięciu. Rozpatrywaliśmy raport posła Tarabelli o obowiązkowym etykietowaniu żywności. Mamy takiego sympatycznego posła belgijskiego Tarabellę. Jest też inny sympatyczny włoski poseł Tatarella. Tatarella i Tarabella. Raport Tarabelli przegłosowaliśmy właśnie wczoraj. Chodzi w nim o zaostrzenie wymogów w zakresie etykietowania żywności, tak aby każdy konsument dobrze wiedział, czym się zatruwa. 2. Do raportu Tarabelli wniosłem dwie poprawki. W pierwszej z nich wnioskowałem o wprowadzenie obowiązku informowania, że produkt spożywczy zawiera składniki GMO, czyli pochodzące z roślin bądź zwierząt genetycznie zmodyfikowanych, albo też zwierząt karmionych paszami GMO. Z tym GMO jak państwo wiecie jest problem, są przeciwnicy (ja do nich się zaliczam) i zwolennicy, którzy zawzięcie walczą o pełne otwarcie Unii Europejskiej na uprawę i konsumpcję GMO i są oni bardzo silni, gdyż wspierają ich propagandowo wielkie koncerny biotechnologiczne. I wyobraźcie sobie państwo – wygrałem! Moja poprawka wprowadzająca obowiązkowe oznaczanie zawartości GMO przeszła z przewagą jednego głosu – 21 do 20. Bardzo mnie to ucieszyło i wprawiło w blogostan....przepraszam, w błogostan. 3. Gorzej poszło z drugą poprawką, w której wnosiłem o wprowadzenie obowiązku znakowania mięsa pochodzącego z uboju rytualnego, dokonywanego bez oszołomienia. Chodzi o ubój rytualny żydowski (kosher) i islamski (halal). W którym podrzyna się zwierzętom gardła w pełnej świadomości. Ten niehumanitarny ubój nie mieści się w europejskich standardach, ale jest utrzymywany ze względów religijnych. W ubiegłej kadencji jako sprawozdawca rozporządzenia o ochronie zwierząt w czasie zabijania próbowałem przeforsować unijny zakaz uboju rytualnego, ale nie udało się. Nie udało się również wprowadzić obowiązkowego znakowania mięsa z takiego uboju. Wróciłem do tej sprawy przy raporcie Tarabelli i znów niestety porażka. Wspólne lobby muzułmańskie i żydowskie w tej sprawie okazało się wystarczająco silne, żeby obronić swoje zasady i moją poprawkę zablokować. . 4. Rzecz w tym, że zakres uboju rytualnego dalece wykracza poza religijne uzasadnienie. We Francji 80 procent owiec zabijanych jest bez oszołomienia, choć muzułmanów i Żydów razem wziętych jest w tym kraju nie więcej niż 10 procent. Poza tym religijni Żydzi konsumują tylko przednią część zwierzęcia, a tylną, żeby nie wyrzucać, oddają na rynek. Wydawałoby się to oczywiste, że skoro Żydzi czy muzułmanie oznaczają swoje mięso, że jest halal czy kosher, to inni konsumenci też powinni mieć prawo do właściwej informacji. Niestety to nie przeszło. Ludzie kupują na rynku mięso, nie wiedząc, że pochodzi ono z uboju rytualnego, a przecież powinni mieć prawo to wiedzieć. 5. Po posiedzeniu komisji obecny na jej obradach przedstawiciel społeczności belgijskich Żydów serdecznie dziękował posłom za odrzucenie mojej poprawki. Ja się doigram z tą moją wrażliwością na los zwierząt. Wisi w powietrzu oskarżenie o antysemityzm. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
