Menu główne
Szukaj
| "Kiblowy" proces Łyżwińskiego i Leppera |
|
| 29.01.2010. | |
|
1. Są rzeczy, o których filozofom się nie śniło i są na tym świecie rzeczy, o których nie śniło się od dawna prawnikom. Czytam i przecieram oczy ze zdumienia. Proces Leppera i Łyżwińskiego w sprawie słynnej „seksafery” prowadzony jest nie w sądzie, lecz w areszcie. Łyżwiński jest chory, porusza się na wózku inwalidzkim i nie można go dowieźć do sądu, dlatego sąd odbywa swoje roki w kryminale. 2. Procesy w więzieniach mają w Polsce tradycję. Bardzo złą. Takie procesy odbywały się w Polsce w latach stalinowskich i nazywano je procesami kiblowymi. To był przejaw okrucieństwa ówczesnego reżimu. Gomułka z tym skończył. Więziennych sądów nie było też w stanie wojennym. Proces „kiblowy” powrócił dopiero w wolnej, niepodległej Rzeczypospolitej, w demokratycznym państwie prawa. Ciarki przechodzą! 3. W Piotrkowie Trybunalskim, gdzie trwa proces, z aresztu do sądu jest kilometr. Jeśli na taką odległość nie można przewieźć Łyżwińskiego, to znaczy, że jest z nim bardzo źle. Musi być z nim gorzej niż z katem Sobiboru Iwanem Demjaniukiem, który też leży na wózku, ale do sądu go jednak przywożą. Sprawiedliwość sprawiedliwością, ale na miły Bóg - w cywilizowanym świecie człowieka ciężko chorego najpierw się leczy, a dopiero potem sądzi. To w reżimach totalitarnych sądziło się ludzi w więziennych kiblach, rozstrzeliwało i wywoziło nocą na tajny cmentarz.4. „Kiblowy” proces Łyżwińskiego dobiega końca. Prokurator zażądał 5 lat więzienia. Jeśli sąd uzna winę i wymierzy taką właśnie karę, to będzie oznaczało, że Jeszcze przed wyrokiem odsiedział, a raczej odleżał połowę kary. 5. Jeśli Łyżwiński rzeczywiście zrobił to, o co jest oskarżony, to powinien być sprawiedliwie osądzony i ukarany. Jednak powiem szczerze - nie dowierzam sprawiedliwości obradującej w sąsiedztwie więziennego kibla. PS. Z Wikipedii: Proces kiblowy - charakterystyczny rodzaj procesu sądowego dla okresu stalinowskiego w Polsce (1944-1956).Nazwa wzięła się stąd, że proces oskarżonego odbywał się nie na sali sądowej, lecz w celi więziennej. Sędzia, ławnicy i ewentualnie inne osoby zajmowały krzesła lub prycze. W tej sytuacji sądzonemu jako jedyne miejsce do siedzenia pozostawał więc sedes (kibel). Procesy kiblowe były przeprowadzane z naruszeniem zasad rzetelnego procesu: m.in. brak obrońców, rozprawa przeprowadzana poza salą sądową. Zazwyczaj wyrok był znany już przed rozprawą; często zapadały w ten sposób wyroki śmierci dla członków podziemia. Faktycznie były to mordy sądowe... |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
