Kluczowa kwestia dla Komisji Berczyńskiego – skąd sprzeczności w zapisie ostatnich sekund lotu u Millera i u Artymowicza? Drukuj
sobota, 06 lutego 2016 00:00

Kluczowa kwestia dla Komisji Berczyńskiego – sprzeczności w zapisach ostatnich sekund lotu u Millera i u Artymowicza.

Nowa Komisja Smoleńska daje nadzieję na dotarcie do prawdy o tym, co tam się stało. Cieszę się z jej powołania.
Wśród spraw, które są do wyjaśnienia, szczególnie ważne są sprzeczności między zapisem ostatnich sekund lotu, zawarte w raporcie Millera oraz w stenogramach biegłego prokuratury Andrzeja Artymowicza. Stenogramy Artymowicza, odmiennie niż raport Millera, wykazują, że niszczenie samolotu zaczęło się w powietrzu, na 8 sekund przed zderzeniem z pancerna brzozą.

Według raportu Millera (str. 17) ostatnie sekundy tupolewa wyglądały następująco:

…o 6:41:00,5, w odległości 1099 m i 5 m poniżej poziomu DS 26, nastąpiło pierwsze zetknięcie samolotu z przeszkodą terenową (przycięcie na wysokości 10 m wierzchołka brzozy rosnącej w parowie w pobliżu BRL), nie powodując jednak uszkodzeń mogących mieć wpływ na jego zdolność do lotu….
…o godz. 6:41:02,8 na wysokości 1,1 m nad poziomem lotniska, w odległości 855 m od progu DS 26, samolot zderzył się lewym skrzydłem z brzozą o średnicy pnia 30-40 cm, w wyniku czego nastąpiła utrata około 1/3 długości lewego skrzydła. Spowodowało to wejście samolotu w niekontrolowany obrót w lewą stronę.
O godz. 6:41:05 KL wydał komendę: „Уход на второй круг!” („Odejście na drugi krąg!”). Samolot znajdował się wtedy w odległości 698 m od progu DS 26, kontynuując obrót w lewo. Zderzenie samolotu z ziemią nastąpiło o godz. 6:41:07,5 w pozycji odwróconej.
Bezpośrednio przed upadkiem samolot poruszał się po torze nachylonym do ziemi pod kątem 10-12º z kursem 240º i prędkością 260 km/h.
W wyniku wypadku wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie samolotu poniosły śmierć na miejscu…
…Uszkodzenia statku powietrznego
Samolot został całkowicie zniszczony w wyniku zderzenia z ziemią

Zapamiętajmy, co pisze Miller – samolot leci w powietrzu, pierwszy kontakt samolotu z przeszkoda terenową (przycięcie brzozy) – 8,41,00,5
zderzenie z pancerna brzozą i utrata fragmentu skrzydła – 8,41,02,8

Zupełnie co innego usłyszał i zapisał na swoich stenogramach biegły Artymowicz:

8,40,54,570 – odgłos przypominający lekkie uderzenie o kadłub. Trwa do 8,40,54,600

8,40,57,031 – seria 3 lekkich uderzeń o konstrukcje samolotu. Trwają do 8,40.57,647

8,40,58,100 – odgłos przypominający silne uderzenie. Trwa do 8,40,58,233

8,40,58,253 – odgłos przypominający niszczenie konstrukcji. Trwa do 8,40,59,170

8,40,59,353 – odgłos przypominający niszczenie konstrukcji w kolizji dużej prędkości, charakterystyczny czas narastania do 46ms, maks. 140 ms, trwa do 8,41,00,504

8,41,00,963 – bardzo głośne niszczenie konstrukcji samolotu, trwa do 8,41,02,764

Tymczasem Artymowicz słyszy huki już od 8,40,54,5! 0 6 sekund wcześniej!
Potem lekkie uderzenia, potem silne uderzenie, potem niszczenie, potem bardzo głośne niszczenie konstrukcji samolotu, które zaczyna się o 8,41,00,963 – czyli o prawie 2 sekundy przed pancerną brzozą! A kończy się to bardzo głośne niszczenie konstrukcji samolotu o 8,41,02,764 – czyli też jeszcze o ułamki sekund przed pancerną brzozą.
Kluczowa kwestia – co niszczyło ten samolot, zanim zderzył się z pancerną brzozą?
I zwracam uwagę – w raporcie Millera napisano, że samolot uległ zniszczeniu na skutek uderzenia o ziemię. Nie o drzewa – o ziemię!
A w słuchawkach Artymowicza słychać, że niszczony był w powietrzu.
To jedna z kluczowych kwestii do wyjaśnienia przez Komisję Berczyńskiego.